niedziela, 8 lutego 2015

MARCIN WROŃSKI - PISARZ BEZ POGLĄDÓW?




"Marcin Wroński przyznał, że retro powieści kryminalne zaczął pisać nie z sympatii do kryminałów, ale z zamiłowania do historii 20-lecia międzywojennego. Gdy był studentem, w jego ręce trafiła gazeta z tamtego okresu. Odtąd, pisząc książki, walczy m.in. z mitami swojej babci. 
    - Od początku mojego pisarstwa walczę z tym co opowiadała: że przed wojną ludzie byli pobożni, dobrzy, że nie trzeba było zamykać drzwi i nie było złodziei - wyjaśnił. Jak mówił, przedwojenna Polska jest "barwna i wieloskładnikowa, jest dobrą zupą". 
   - Polska lat 50. przypomina zupę, którą dają w więzieniu: składa się z dwóch składników - kaszy i wody - powiedział. Autor przyznał, że w swoich książkach stara się nie eksponować własnych poglądów. 
    - Jestem zdania, żeby pisarz w ogóle nie miał poglądów - powiedział."


Kiedy w latach 60-tych wracałem ze szkoły do domu, w drzwiach zastawałem karteczkę "Klucz pod wycieraczką. Mama." Przez lata karteczka pojawiała się w drzwiach a klucz spoczywał pod wycieraczką; mieszkanie nigdy nie było okradzione. Moja Babcia codziennie dreptała na gdańską Halę Targową po zakupy i do późnych lat 70-tych nie zamykała drzwi na klucz, podobnie jej sąsiadki. A więc tak było i po II Wojnie Światowej, Panie Wroński. 
    Złodzieje byli zawsze, bo ludzkość w ok. 20 % składa się ze złodziei. Starczy poczytać Stanisława Grzesiuka przesławne "Boso ale w ostrogach" lub "Sztukmistrza z Lublina" klasyka literatury światowej - Isaaca Bashevisa Singera  albo znakomitą powieść Leopolda Tyrmanda pt. "Zły" by wiedzieć, że tak w przedwojennej, jak i powojennej Polsce byli złodzieje. Rozumiem, że Babcia Pana Wrońskiego mówiła o skali i proporcji, nie zaś o zjawisku jako takim. Czego pisarz nie pojął.

   Czytając z bólem zębów "nowożytną" literaturę polską tworzoną po 1991 roku, mam nieodparte wrażenie, iż współczesny polski pisarz to taki, który wprawdzie nie ma poglądów, intelektu ni talentu, ale za to wie z kim warto się przespać i ma znajomych tam, gdzie się ich mieć opłaca

   Zaznaczam, że podkreślona część wyżej zapisanego zdania prowadząca do interesującego artykułu, nie jest adresowana do Pana Wrońskiego.

Sławomir Majewski 


POWRÓT do "MAGAZYNU LITERACKIEGO" 

.
.