wtorek, 19 maja 2015

GAJCY... krew i nadzieja


















Miłosz poznał w okupowanej Warszawie środowisko „Sztuki i Narodu”, do którego należał Gajcy. Nie zgadzał się z nim ideowo. Dokonał też innego wyboru swojej drogi życiowej. Nie włączył się w działalność konspiracyjną, nie walczył w Powstaniu Warszawskim. Wszyscy redaktorzy „SiN” zginęli w czasie wojny. Sam Gajcy poległ w Powstaniu Warszawskim.

Również o wojnie Miłosz wielokrotnie krytykował ideologię „Sztuki i Narodu”. A jednak co jakiś czas Miłosz - Poeta potrafił o swoich ideowych przeciwnikach pisać pięknie.  Po lekturze „Pamiętnika” Andrzeja Trzebińskiego napisał:  

Nietrudno zestawić taką młodość jak jego z żałosną, pustą, bezkierunkową młodością pokazywaną w licznych francuskich powieściach i filmach. Nietrudno też zauważyć, że wszystko, co jest w nim głębokie i czyste zawdzięcza katolicyzmowi. (...) Wiara religijna została dźwignięta na stopień wyższy, jest osobiście przeżyta, jako odpowiedzialność za każdy dzień i każdą godzinę.

Może dręczyły go wyrzuty sumienia, a może w głębi duszy podziwiał ich młodzieńczy radykalizm prowadzący do śmierci na ołtarzu Ojczyzny?

Bohaterką wiersza jest matka Gajcego położna, która przeżyła wojnę i asystowała przy narodzinach braci Kaczyńskich. Kobieta, która zamiast cieszyć się synem, mogła go odwiedzać na cmentarzu. Czyż nie jest jedną z największych tragedii jakie mogą spotkać człowieka, opłakiwanie śmierci własnego dziecka? Czyż nie jest swoistym absurdem stawiać kwiaty na grobie tego, który miał być osłodą starości? Pięknie o tym pisał przed laty Zbigniew Herbert
 

Na chłopca zabitego przez policję

 

Tyle nocy bezsennych tyle par
pieluch lawina proszków do prania
tyle par bielizny zastrzyków pocałunków w ciepły pośladek
tyle klapsów
tyle nadziei tyle zapłakanych oczu
gdy nagle to wszystko zgniecione pod obcasem
jak niedopałek papierosa gdy szli do ataku
i jeszcze
jeszcze tyle śpiewu unosi się
nad miejscem nad którym tłucze się ziarnko pustki
nad ziarenkiem nicości 

Ileż takich matek przewinęło się przez dzieje Polski? Matek wiernych do końca wbrew wszystkim.