niedziela, 10 maja 2015

Odlotowo, kwietniowo













Świat się wokół mocuje
- Mówią, że się brzydko bawi?
A ja, chwilę zachwyconą
Temu dniu, temu światu
Lekkomyślnie kradnę
- Losem, czarem magnolii się bawię?

W oknie stoję nieruchomy
- Ani westchnę nawet
By się nie rozwiała
Ułuda z naprzeciw
Kwitnąca
Nietrwała

Przekwita magnolia w kwietniową pogodę
Ubywają
Opadają płatki białe
Srebrno atłasowe
W Krakowie na Brackiej
W sobotnie przedpołudnie
Lekki wietrzyk roznosi
Po podwórku ułudę…

Jeszcze ona ten raz moja
W kwietniu i w tym roku
Cicho pięknie – o d l o t o w o
Lekki wietrzyk roznosi podwórko
Magnolię
Mnie w oknie
Co chwilę, po trochu …

Świat się wokół mocuje
Koniec kwietnia prawie
- Z taką chwilą nierealną
Odfruwam z magnolią
W sobotę, na jawie...


.