czwartek, 21 maja 2015

Żywot Mateusza

Sławomir Majewski





To nie jest film jak miliony innych. To dzieło sztuki. Album obrazów ruchomych zrealizowanych na taśmie filmowej wedle powieści Ptaki Tarjeia Vesaasa A zdjęcia, które „wymalował” Andrzej Kostenko? Kochani, to istny majstersztyk, zaś gra aktorów najpierwszej próby - Franciszek Pieczka jako tytułowy Mateusz i grająca jego siostrę Olgę Anna Milewska wzbudzają zachwyt niekłamany.




Napisano o „Żywocie...” iż to poetycka opowieść. Mam niechęć do określania słowem „poetyckie” czegoś innego, niż poezja. To szufladkuje, choć rozumiem, że czasem brakuje słowa, więc...
Czym dla mnie jest „Żywot...”? Podobnie, jak film Kodyn (Codine), w reżyserii Henri Colpi z genialną rolą główną wielkiego rumuńskiego aktora - Alexandru Virgil Platon, który oglądnąłem będąc rezolutnym szczeniakiem, jest opowieścią o lęku przed osamotnieniem. I choć główni bohaterowie obu filmów – poza siłą fizyczną – nie mają ze sobą nic wspólnego ba, stanowią totalne przeciwieństwa, to jednak ulokowani są w pejzażach wewnętrznego lęku osamotnienia i zagubienia.
Żywot Mateusza” dziś oglądany, nic a nic nie traci na wartości, bo jakże piękno może wartość utracić? A „Żywot Mateusza” to czyste piękno, podobnie jak to, co nam pokazał Jerzy Kawalerowicz w filmie „Matka Joanna od Aniołów” na motywach opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza albo SANATORIUM POD KLEPSYDRĄ którym zachwycił świat Has, Wojciech Jerzy . Rozumiecie, dlaczego tak dziwnie wklejam nazwiska? Bo to linki a ja koniecznie chcę co poniektórych nieoświeconych oświecić w materii, kto Has, kto Kawalerowicz a kto Iwaszkiewicz. Kiedy dziś (19 maja) spytałem absolwentkę socjologii: „Oczywiście, znane jest pani nazwisko Leszek Długosz?” Zapadła głucha cisza. Tak, tak, ludek u nas ciemnawy, choć wielce nabożny...
Dziś w każdym domu znajdzie się sporo płyt DVD z filmami sensacyjnymi, romansami, komediami i – oczywiście - pornografią. W ilu domach gości i hołubiony jest „Żywot Mateusza”? Nie, to nie quiz, nie musicie się wstydzić że nie macie go na półce, obok butelki po Chianti, pamiątki z Rzymu czy plastikowych winogron w fałszywym krysztale. Ale szkoda, że nie macie, bo poza Pieczką i Milewską, występują tam: genialna Hanna Skarżanka, którą kocham m.in. za „POŻEGNANIA”, jest półnaga Małgorzata Braunek i odziany kompletnie Wirgiliusz Gryń, znamy głównie z ról szczerych komunistów. W filmie zagrali role niebagatelne: „Wielki Ptak” - czapla, gęste lasy, półdzicy drwale, szczere pola, trojaki pełne żuru i najważniejsze rekwizyty - jezioro i łódka. Łódka, choć nie ta Charona, to jednakie niosąca fatum...






Zachwycamy się pierdółami Made in Hollywood, mając takie arcydzieła! Smutne.

reżyseria: Witold Leszczyński
scenariusz: Witold Leszczyński, Wojciech Solarz
produkcja: Polska
premiera: Polska, 16 lutego 1968