wtorek, 21 lipca 2015

RYCERZE I DAMA





















INSPIRACJA FILMEM „DRIVE”

ANGELINA SIELEWICZ


Dwóch rycerzy, wasal i jego senior, stoją w ogromnej sali we wnętrzu zamczyska. Za nimi stoi dama, przysłuchując się rozmowie.

SENIOR
Witaj, zacny rycerzu. Jak się miewacie?

WASAL
Wspaniale, mój panie.

SENIOR
Powinności swoje należycie sprawowaliście podczas mojej jakże długiej wyprawy za dalekie lasy, doliny, morza i oceany? Podczas to której uczestniczyłem w spotkaniach z najzacniejszymi z najzacniejszych, aby móc wywiedzieć się, jak walczyć z rozpustą i występkiem na rubieżach mojego księstwa.

RYCERZ
Tak, mój książę, proszę mi wierzyć, klnę się na mojego nowego konia, jedyne z nielicznych stworzeń, które obdarzam miłością i szacunkiem, nie ma książę powodów, by nie być ze mnie kontent.

SENIOR
Zatem jeśli tak powiadasz, nie pozostaje mi nic innego, jak uwierzyć. Aczkolwiek nie daje mi zasnąć na moim pozłacanym łożu jeszcze jedna jedyna myśl. Swoją drogą, łoże dosyć niewygodne. Może to drobnostka, ale nie mogę jej przemilczeć. A zatem rycerzu mój najdroższy, syn opowiadał mi o was. I to wiele. Śmiem twierdzić, że za wiele.
(wyjmuje miecz)
Kim wy właściwie jesteście dla mojej rodziny? Mów. Każę wam mówić.
(przykłada ostrze miecza do szyi rycerza)
Zaopiekowaliście się moją rodziną podczas mojej nieobecności?

RYCERZ
Cóż mogę rzec, o książę? Honor nakazuje mi mówić prawdę i tylko prawdę, zatem: tak, zaopiekowałem się.

DAMA
(do siebie)
O Boże, do czego ta rozmowa nas doprowadzi...

SENIOR
(chowa miecz)
To szlachetne z waszej strony, ale ta pomoc nie będzie już potrzebna. Wy też nie będziecie już potrzebni. Ale ponieważ jestem dobrodusznym władcą, pozwalam wam pożegnać się z damą mojego serca. Zamieńcie ostatnie dwa słowa, a potem odejdź, rycerzu... Tam, gdzie, tam, gdzie...
(zamyśla się)

RYCERZ
Gdzie pieprz rośnie.

SENIOR
Dziękuję. Gdzie raki zimują też pasuje, nieprawdaż?

RYCERZ
O tak, zgadza się.

SENIOR
No, już dobrze, dobrze. W nagrodę za miły small talk, oświadczam, że możesz zamienić nawet trzy słowa z moją damą.

DAMA
O książę, czy to już nadeszła ta wiekopomna chwila?

SENIOR
Jeszcze chwilę. Dużo rycerzu jeździcie konno?

RYCERZ
Jeśli nie śpię lub nie jem, nie robię nic innego, tylko galopuję na moim białym rumaku.

SENIOR
Hmm... Biały rumak, nic dziwnego, że podobacie się damom. Może ja też powinienem sobie takiego sprawić?
(zamyśla się)

DAMA
Książę, czy to już teraz możemy z rycerzem wymienić pożegnalne uściski?

SENIOR
Tak, moja damo, znaj moją łaskę.

RYCERZ
O miłościwy panie, nawet nie wiesz, jak bardzo jestem ci wdzięczny. Całuję rączki.

SENIOR
(z odrazą)
Łapy precz, sodomito.

DAMA
(ociera oczy chusteczką)
Spotkania z tobą zapamiętam jako najwspanialsze chwile w moim życiu. Spisałam je w formie wspomnień. W XVII wieku ktoś się nimi zainspiruje i ukażą się jako „Księżna de Clèves”.

RYCERZ
W ten sposób nasza miłość przetrwa wieki, najdroższa.

SENIOR
Żegnaj, rycerzu.

DAMA
(macha chusteczką na pożegnanie)
Och!